"Razem - możemy wszystko"

Menu główne
Strona główna
FORUM
Ochrona pszczół przed zatruciami
Pobierz plakat
Pszczelarstwo ekologiczne
Fundusze
Pszczelarz początk...
Pasieki hodowlane ...
Rasy pszczół
Sprzęt pszczelarski
Gospodarka pasieczna
Kalendarz pszczelarza
Kącik naukowy
Choroby i szkodniki
Słownik pszczelarski
Wczoraj i dziś
Kupię, sprzedam...
Strony Polankowiczów
Miody i Matki z Lipska
Pasieka Berest
Miody Ponidzia
Królewskie Miody
Ule ze słomy
Apiland
Ogrodnik Morawski
O Stowarzyszeniu
Kontakt
Nasze cele
Statut
Władze
Kronika
Deklaracja członkowska
Z życia SPP
NIP, konto itp.
W serwisie...
Działy artykułów
Działy newsów
Download
Rekomenduj nas
Kontakt
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Co nowego ?
Wentylacja ..
Buckfast ..
Nosemoza ..
Matki i trutnie ..
O suszu ..
Przeczytaj - warto
Znakowanie matek ..
Dostępne wsparcie ..
Żuczek ulowy ..
Pszczelarstwo 2005 ..
Najczęściej czytane
Ule ... i pszczoły
Rasy i linie pszc...
DENNICA ula Optimal
Matki pszczele - ...
Buckfast
Matki pszczele - ...
Ul wielk. stojak ...
Kwiecień w pasiece
Ul wielk. 1/2 (1)
Wentylacja ula w ...
U innych ...
FORUM POLANKA
Forum Zagajnik
Forum Pożytki
Forum Karpackiego Związku Pszczelarzy
Forum Pszczelarstwo
Forum Ambrozja
Chat
Artykuły > Choroby i szkodniki pszczele > Nosemoza

NOSEMOZA

minimum wiedzy dla początkujących

Choroba ta jest bezsprzecznie najbardziej rozpowszechniona w naszych pasiekach. Wydaje się celowym podać pewne szczegóły, a zwłaszcza początkującym, którzy dotąd nie mieli żadnych własnych doświadczeń. Jest to choroba bardzo skryta. Większość pszczelarzy porównuje ją z katarem u człowieka. Potrafi gwałtownie uderzyć z taką siłą, że nam się w głowie zawróci.

Przeciw tej chorobie nie mamy dotąd skutecznych leków, ani też takich, które moglibyśmy zastosować w jesieni jako prewencyjne. Starsi pszczelarze pamiętają lata, gdzie w obszarach ze świerkowymi lasami, po pożytku spadziowym na następną wiosnę stan rodzin zmniejszył się często o połowę. Głównym źródłem spadzi był jej producent - miodownica świerkowa. Kiedy później następowała spadź od innych jej producentów - mszyc - mogli się pszczelarze liczyć z bardzo silnym wystąpieniem nosemozy.

W poprzednich latach na skutek kwaśnych deszczów zawierających nieodsiarczone spaliny z elektrowni - miodownica w bardzo wielu miejscach znikła. Obecnie elektrownie już nie emitują zasiarczonych spalin, zarówno w Czechach jak i sąsiednich krajach. Możemy więc oczekiwać na pojawienie się tego producenta spadzi ponownie, a co za tym idzie regularnego pożytku spadziowego. Musimy się jednak liczyć także z tym, ze na te obszary powrócą i lata z silnym wystąpieniem nosemozy.

Wydaje się, że w roku poprzednim już gdzieniegdzie pojawiła się miodownica świerkowa.
Jej rozszerzanie będzie powolne i nierównomierne. Głównym powodem jej jest inny sposób namnażania niż to widzimy u mszyc. Miodownica zaliczana jest między czerwce, a ich samiczki są bezskrzydłe. Nosemozę wywołuje pierwotniak - Nosema apis /Zander 1909/. Rozmnaża się za pomocą sporów, owalnego kształtu o wielkości 4 x 7 mikronów. Do błony wyściółkowej komórki dostaje się poprzez wić biegunową, której długość wynosi ca 400 mikronów.
Doświadczalnie stwierdzono, że spory nosemy mogą żyć do 7 miesięcy i dłużej. Cykl rozwojowy przebiega w komórkach wyściółkowych żołądka pszczoły. Już tydzień po zakażeniu wytworzą się nowe spory, które są wydalane z organizmu na zewnątrz. Przy sztucznej infekcji starych pszczół znaleziono spory w żołądku już na trzeci dzień.

Wiek pszczół

Wiek pszczół jest ważnym czynnikiem przy infekcji i przebiegu nosemozy. Nigdy dotąd nie udało się sztucznie zainfekować młodych pszczół przed osiągnięciem wieku 15 - tu dni, kiedy to starsze robotnice, a przede wszystkim te z zimowej generacji wydalały już w kale nowo wytworzone spory nosemy już w 3-im dniu po infekcji. Z podanych doświadczeń możemy wysnuć wniosek, że każdy choćby najmniejszy pożytek na przedwiośniu działa jako czynnik ozdrowieńczy. Znaczna część starych i zakażonych pszczół już w pierwszym dniu wystąpienia pożytku do ula nie wróci.

Dlaczego namiastki pyłku nie mogą zastąpić naturalnego pyłku

Na rozwój nosemozy mają bardzo "wspierający" wpływ namiastki pyłku, a to szczególnie wówczas jeśli jest w nich cukier lub miód. Wszystkie namiastki zawierające cukier lub miód pobierają oprócz młodych pszczół, które tego potrzebują - również i stare pszczoły. I tu jest ta "pięta Achillesowa" tej metody. Stare pszczoły nie potrzebują białka gdyż jego obecność w żołądku stwarza sprzyjające warunki do rozwoju nosemozy. Dlatego, że żadna namiastka nie zawiera wszystkich niezbędnych aminokwasów, również wydłużone podawanie namiastek pyłku może przynieść podobne skutki dla młodych pszczół.

Temperatura i jej wpływ na rozwój nosemozy.

Optymalna temperatura namnażania nosemy jest w przedziale 30 - 34 C. Przy niższych temperaturach w środowisku ulowym rozwój spor nosemy w żołądkach pszczół jest spowolniony. Jeśli spada temperatura wewnętrzna kłębu w czasie zimy poniżej 20 C to wówczas ustaje proces namnażania w żołądkach pszczół.
W zależności od temperatury w zimowym kłębie pszczół wyjaśnię znane przysłowie naszych przodków-pszczelarzy: "Na zimę kabat a na wiosnę kożuch".

Pod mózgiem pszczoły mają umieszczone 2 gruczoły, które znamy jako "corpora allata" i "corpora cardiaca". Oba te gruczoły pozostają w stosunku do siebie w jakimś antagonizmie. Ich sprzeczność w okresie zimowli tworzy przeciętną temperaturę w środowisku ulowym. Jeśli temperatura jest niższa niż 20 C. To jest to działanie gruczołu - "corpora allata". W tej temperaturze gruczoł ten wydziela do krwioobiegu pewien hormon, który za pośrednictwem sześciu gruczołów rektalnych, które są zlokalizowane na powierzchni zbiorniczka kału, powoduje odwodnienie jego zawartości. Rodzina wówczas spokojniej zimuje i nie zachodzi niebezpieczeństwo namnażania spor nosemy, chociaż w żołądkach niektórych pszczół spotyka się je dość często.

Dlatego też do generalnego oblotu pszczół nie należy w żadnym przypadku stosować pobudzania rodzin, aby stworzyć warunki do czerwienia matek. Za główny czas oblotu pszczół przyjmujemy okres kwitnienia olchy lepkiej - Alnus glutinosa. Również przed tym czasem nie należy rozbierać gniazda, aby w czasie przeglądu nie doszło do wydalania kału przez pszczoły na plastry i itp.. Po głównym oblocie oczyszczającym rodziny ścieśniamy gniazdo, w starszych typach uli możemy docieplić, aby stworzyć matce optymalne warunki do czerwienia, gdy temperatura kłębu osiąga już 34,5 - 35,0 C. Ścieśnianie gniazd jest znane i często stosowane w praktyce. Pszczelarze szczególnie początkujący, ale i pozostali często zapominają o drugim warunku po ścieśnieniu gniazda, o wodzie.
Poprzez zwężenie stworzyliśmy matce korzystną przestrzeń dla składania jajeczek, ale też proporcjonalnie ograniczyliśmy powierzchnię zraszania pary wodnej. Woda metaboliczna na przedwiośniu jest jedynym źródłem wody do której pszczoły maja dostęp w okresie chłodnych dni. Silnie ścieśniona rodzina stara się przynieść wodę z zewnątrz w okresie chłodów i wówczas dochodzi do dużych strat nosicielek wody na skutek wychłodzenia ich organizmów. Idealnym rozwiązaniem są poidełka powałkowe. Do poidełek na l litr wody dajemy 5 gramów soli kuchennej i dodajemy kilka kropli propolisowych lub grudek propolisu, chodzi o to by woda nie ulegała skażeniu w ciepłym środowisku.

Wyniki choroby.

Komórki wyściółkowe silnie opanowane przez spory nosemy nie wytwarzają na swej powierzchni rabdorium, a także nie produkują żadnych enzym6w. Jeśli pszczoła jest silnie opanowana przez nosemę ma także uszkodzoną membranę, która zatraca swoją funkcję. Z tego powodu z procesu trawienia są wyłączone niektóre enzymy. Pszczoła wówczas ma stałe uczucie głodu i przyjmuje coraz więcej pokarmu, który ostatecznie nie strawiony przejdzie do zbiorniczka kałowego. Jak tylko wypełni się zbiorniczek do wielkości 47% całkowitej wagi pszczoły, stopniowo otwierają się zwieracze i pszczoła wydala kał bezpośrednio w gnieździe.
Niestrawione odchody są słodkie i inne pszczoły je zlizują, To zjawisko nazwano koprofagią i może być ono przyczyną zniszczenia rodziny na wiosnę.
Na początku tego zjawiska znajdziemy w uliczce pomiędzy dwoma plastrami garstkę młodych pszczół a wśród nich matkę. Jeśli wykonamy u tych matek badanie (mikroskopowe badanie sporów nosemy w odchodach) w większości przypadków stwierdzimy, ze jest negatywne - sporów w odchodach matki nie znajdziemy.

Mechanizmy chroniące matkę przed nosemą.

Głównym powodem tego zjawiska są młode pszczoły w wieku 12-15 dni (okres karmicielek), które są częścią świty i przeciw infekcji są z natury chronione. Jak tylko któraś młoda pszczoła z otoczenia matki zachoruje na nosemozę, natychmiast zanikną jej gruczoły gardzielowe. Pszczoła opanowana przez nosemę niezwłocznie opuszcza świtę, a na jej miejsce wstępuje młoda zdrowa pszczoła. Wydaje się, że ten mechanizm jest genetycznie uwarunkowany.
Jeśli z tej rodziny weźmiemy matkę i przeprowadzimy badania laboratoryjne a wynik będzie negatywny, możemy tą matkę, jeśli jest młoda bez obaw trzymać w rodzinie.

W jakich okolicznościach może być pozytywny wynik badania

Z pszczelarskiego punktu widzenia jest to zawsze stres, który w większości można przypisać pszczelarzowi, jego obawę, troskę, nieznajomość, brak czasu itp. W większości przypadków jest to suma wielu czynników, czego znaczna część pszczelarzy nie zauważy. Dlatego też u matek rodziny chorej na nosemozę czasami ta choroba również występuje. Największym niebezpieczeństwem zakażenia pszczół i matek są stare, pobrudzone kałem plastry, wtedy siła oddziaływania infekcji jest tak duża, że dotychczasowe mechanizmy ochronne zostają pokonane.
Dlatego też, coroczna wymiana plastrów gniazdowych przynajmniej w połowie lub 1/3 jest jednym z najskuteczniejszych uwarunkowań prewencyjnych w walce z nosemozą.

Vćelarstvi nr 1 i 2 /2006
inż. Vladmir Rehaćek

tłumaczenie: Stanisław Zbieg
Limanowa - marzec 2006

komentarz[0] |

© 2004 SPP Polanka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.268 | powered by jPORTAL 2