"Razem - możemy wszystko"

Menu główne
Strona główna
FORUM
Ochrona pszczół przed zatruciami
Pobierz plakat
Pszczelarstwo ekologiczne
Fundusze
Pszczelarz początk...
Pasieki hodowlane ...
Rasy pszczół
Sprzęt pszczelarski
Gospodarka pasieczna
Kalendarz pszczelarza
Kącik naukowy
Choroby i szkodniki
Słownik pszczelarski
Wczoraj i dziś
Kupię, sprzedam...
Strony Polankowiczów
Miody i Matki z Lipska
Pasieka Berest
Miody Ponidzia
Królewskie Miody
Ule ze słomy
Apiland
Ogrodnik Morawski
O Stowarzyszeniu
Kontakt
Nasze cele
Statut
Władze
Kronika
Deklaracja członkowska
Z życia SPP
NIP, konto itp.
W serwisie...
Działy artykułów
Działy newsów
Download
Rekomenduj nas
Kontakt
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Co nowego ?
Wentylacja ..
Buckfast ..
Nosemoza ..
Matki i trutnie ..
O suszu ..
Przeczytaj - warto
Znakowanie matek ..
Dostępne wsparcie ..
Żuczek ulowy ..
Pszczelarstwo 2005 ..
Najczęściej czytane
Ule ... i pszczoły
Rasy i linie pszc...
DENNICA ula Optimal
Matki pszczele - ...
Buckfast
Matki pszczele - ...
Ul wielk. stojak ...
Kwiecień w pasiece
Ul wielk. 1/2 (1)
Wentylacja ula w ...
U innych ...
FORUM POLANKA
Forum Zagajnik
Forum Pożytki
Forum Karpackiego Związku Pszczelarzy
Forum Pszczelarstwo
Forum Ambrozja
Chat
Artykuły > Pszczelarz początkujący > Wentylacja ula w zimie

русский

Zimowa wentylacja ula

Poglądów na to, jaka powinna być wentylacja w ulu jest tyle ile pszczelarzy biorących udział w dyskusji na ten temat. Ja przedstawię tutaj swój pogląd na ten problem, który oczywiście nie jest ostatecznym rozwiązaniem dylematów w tym względzie. Jednakże to, że licząca 200 rodzin pszczelich pasieka pomyślnie wychodzi z zimowli świadczy o tym, że przygotowanie rodzin do zimowli było prawidłowe. Oczywiście, moje rady przydadzą się tylko przy zimowaniu silnych rodzin.

Do oceny prawidłowości wentylacji w ulu należy bezdyskusyjnie przyjąć dwie oznaki.

  • Jeśli po zimowli w ulu jest wilgoć - zacieki, wilgotna węza i zapleśniała pierzga na zewnętrznych ramkach, to takie oznaki świadczą o nieprawidłowej wentylacji.
  • Jeśli śladów wilgoci nie stwierdzamy, to wentylacja była prawidłowa. Jednakże możliwe jest, że nieświadomie i w sposób niezamierzony doprowadzamy do licznego osypu i strat pszczół. Niedostateczna bowiem wentylacja może doprowadzić do upadku rodziny pszczelej. Bywa tak, że pszczelarz starając się zmniejszać straty ciepła silnie zmniejsza wylotki, otrzymując odwrotny od zamierzonego rezultat. Wilgoć w ulu doprowadza do jego wychłodzenia.

Można to w sposób obrazowy przedstawić tak, że ktoś wychodzi w mokrym kożuchu na mróz. W rezultacie procesów życiowych pszczół, a konkretnie w rezultacie «upłynnienia» miodu (w tej reakcji bierze udział tlen z atmosfery) przy spożyciu 1 kilograma miodu wydziela się ponad 1 kilogram wody i dwutlenku węgla w postaci gazu. Biorąc więc pod uwagę że w ciągu zimy pszczoły zjadają około 10 kilogramów miodu to efekt jest porównywalny z wlaniem do ula około 15 litrów wody. Cała ta woda za pośrednictwem wentylacji powinna być usunięta z ula. Ja jestem zwolennikiem zimowania pszczół z dwoma otkrytymi wylotkami. Nie występują tu jednak przeciągi, wylotki są bowiem rozmieszczone na jednej tylko ścianie ula. Wylotki na zimę zostawiam w pełni odkryte. Jeśli pszczoły je zmniejszają, zabudowują propolisem, nie ingeruję w ich działanie. Szybkość wymiany powietrza zależy tutaj w znaczej mierze od różnicy temperatur na zewnątrz i wewnątrz ula. W czasie mrozów wylotki są zaszronione i wymiana powietrza zmniejsza się, przy wzroście temperatury oszronienie zmniejsza się. Taka wentylacja jest prawie tak jak automatyczna. Jeśli chcemy wykorzystać inny typ wentylacji - to na przykład możemy odchylić płócienną zasłone na tylnej ściance. Wtedy powstaje przestrzeń pomiędzy bocznymi i wierzchnimi poduszkami i tędy uchodzi ciepłe i zawilgocone powietrze. Wadą tego sposobu jest to, że szron osiada również wenątrz ula zwiększając w czasie ocieplenia ilość wilgoci która musi być usunięta z ula, oraz zawilgaca poduszki. Jeszcze jedną niedogodnością jest fakt, że w przypadku kiedy górne poduszki stykają się z daszkiem to zawsze będą zawilgocone. W czasie kiedy moja pasieka intensywnie się rozrastała, brakowało mi powałki i poduszek, zastosowałem w ich miejsce folię,a jako poduszek użyłem "porolonu" gąbki. Takie rozwiąznie było bardzo tanie. Stwierdziłem ze zdziwieniem, że pszczoły bardzo dobrze zimują przy takim ociepleniu, nawet przy obu - otwartych na zimę - wylotkach. Na zdjęciu widać, że "propolon" wycinałem z jednego kawałka, w taki sposób aby zakryć gniazdo pszczół jednocześnie z góry i z boków.

Do moich celów wykorzystuję "propolon" o grubości 30 mm. Jeśli na "propolon" nie kładę żadnej poduszki bocznej, to ma on tendencję do "garbienia się", w efekcie tego zjawiska pojawia się możliwość przechodzenia pszczół pod folią. Tak więc w czasie jesiennego podkarmiania pszczoły bardzo często budują mostki, nie usuwam ich jednak, daje to pszczołom możliwość przechodzenia zimą z jednej ramki na drugą. Wiosną jednak, przed nałożeniem nadstawek mostki usuwam, ta czynność nie zajmuje zbyt dużo czasu. Między "porolonem" a daszkiem ula jest duża przestrzeń, co sprzyja dobrej wentylacji i w wyniku tego daszek ula i "porolon" są zawsze suche, oczywiście jeżeli daszek nie przecieka.

27.03.2006

Nikołaj Porosatnikow

tłum. Alek

komentarz[1] |

© 2004 SPP Polanka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
2.398 | powered by jPORTAL 2